1.
Idzie pijany Kowalski przez ulicę. Raz się zaśmieje raz pomacha ręką. W końcu podchodzi do niego jakiś facet i pyta:
- Co pan sie tak śmiejesz?
- Opowiadam sobie dowcipy.
- A dlaczego machasz pan ręką?
- Bo niektóre już znam
2.
Stoi pijak na peronie, podchodzi kobieta i pyta:
- Jaki to pociąg?
- Niebieski!
- Ale dokąd?
- Do polowy!
3.
Wsiada pijany facet do taksówki. Taksówkarz się pyta:
- Gdzie jedziemy?
- Do domu!
- A dokładniej!?
- Do dużego pokoju....
4.
Przychodzi pijany facet w dniu wypłaty do domu o 23.00 i żona pyta:
- Gdzie wypłata?
- Przepiłem, ale przyniosłem ci słonia!
- Jakiego słonia?
Na to facet wyciąga kieszenie i mówi:
- To są uszy, a trąbę wyciągnij sama!!
5.
Puka pijak do drzwi i się pyta:
- Czy ja tu nie mieszkam?
Babcia odpowiada:
- Nie mieszka pan tu
Puka drugi raz:
- Czy ja tu na pewno nie mieszkam?
- Nie, pan tu nie mieszka ja tu mieszkam
Puka trzeci raz:
- Czy ja tu na pewno nie mieszkam?
- Nie, ja tu mieszkam
- No kurwa pani wszędzie mieszka?
6.
Dzwoni telefon wczesnym rankiem. Obudzony facet odbiera i słyszy pytanie:
- Klinika?
- Pomyłka, prywatne mieszkanie.
Za krótką chwilunię ponownie telefon:
- Klinika?
- Nie do cholery! Prywatne mieszkanie!
- Ziutek, no co ty kumpla nie poznajesz, tu Mietek. Pytam czy strzelimy sobie klinika z rana.
7.
Pijany Kowalski idzie przez park. Nagle zatacza się i wpada na drzewo.
- Przepraszam pana bardzo...
- Idzie dalej i po chwili znowu zderza się drzewem.
- Najmocniej pana przepraszam...
Zdarza się to jeszcze kilka razy. W końcu zirytowany i porządnie poobijany siada na ławce i mówi:
- Usiądę i poczekam, aż ta hołota przejdzie...
8.
- Tato! Tato! - wołają dzieci - Możemy sprzedać trochę twoich butelek i kupić chleb?
- Jasne... Ech... - rozrzewnił się ojciec. - Co wy byście, dzieci, jadły gdyby nie ja...
9.
Patrol policyjny zatrzymał kierowcę, który prowadził wóz w sposób dość
ekscentryczny.
- Czy pan przypadkiem nie wypił paru kieliszków?
- Skądże znowu!
- Więc proszę przejść parę kroków po linii wyznaczającej oś jezdni.
- Po lewej czy po prawej?
10.
Leje pijany facet w parku. Przechodzi obok niego kobieta i mówi:
- Jakie bydle!
A pijak na to:
- Spokojnie trzymam go.
11.
Idzie pijak ulicą i pyta się policjanta:
- Panie władzo, gdzie jest druga strona ulicy?
Na co ten zdziwiony pokazuje na drugą stronę, a pijak na to:
- No kurde, jak byłem tam, to mi powiedzieli że tu!
12.
Żona zmusiła Kowalskiego do przysięgi:
- Tu klękaj i przysięgaj, że już więcej pić nie będziesz.
- Klęczy Kowalski i przysięga:
- Już więcej pić nie będę, ale mniej też nie...
13.
Adwokat pyta swojego klienta:
- Dlaczego chce się pan rozwieść?
- Bo moja żona cały czas szwenda się po knajpach!
- Pije?
- Nie, łazi za mną!
14. Policjant do pijaka:
- Tu jest park nie wolno leżeć na ławce!
Pijaczek:
- A części rowerowe mogą leżeć?
Policjant zawstydzony:
- Tak mogą!
Pijaczek:
- W takim razie ja jestem pedał!
15.
Do baru wchodzi facet i pokazując na spitego do nieprzytomności faceta, mówi:
- Dla mnie to samo.
16.
Siedzi dwóch pijaczków w knajpie. Piją ostro. Około północy:
- Wiesz stary, muszę już iść.
- A daleko masz?
- Nie, na Matejki, tu zaraz obok.
- Tak? Ja też mieszkam na Matejki. Dwanaście.
- Co ty!? To jesteśmy sąsiadami. Ja pod dwójką na parterze.
- Zaraz... To JA mieszkam pod dwójką!
- Chwila.... JACUŚ!?
- TATA???
17.
Czemu ty Kowalski, jak podnosisz kieliszek, to masz zamknięte oczy? - pyta Nowak.
- A bo ja żem starej obiecał, że do kieliszka nie zajrzę.
18.
- Kto cię tak pogryzł?
- Mój pies.
- Jak to się stało?
- Wróciłem do domu trzeźwy i mnie nie poznał.
19.
Żona czeka na męża, już trzecia w nocy. Nagle otwierają się drzwi i wchodzi pijaniutki mąż. Żona do niego:
- Co to jest, o której to ty wracasz?!
- Jakie wracasz? Tylko po gitarę wpadłem!
20.
Stoi sobie pijaczyna pod ścianą kasy biletowej PKP. Podchodzi do kasy student i mówi:
- Połówkę do Radomia
A pijaczek na to:
- A ja ćwiartkę na miejscu.


